Poniedziałek..
Kolejny bezsensowny,samotny dzień?
Nie!
Nie tym razem !
Po kilku dniach spędzonych przy alkoholu i wkurwieniu na cały świat ..nastał czas na ogarnięcie się i ruszenie dupy ,by naprawić to co spieprzone..
Zmotywowany i pewny obmyślonego przez siebie planu ..odpaliłem samochód i wyjechałem na drogę..
Radio na full-by nie stracić nastroju..
I do dzieła !
------
Podjechałem pod Szkołę..
Wysiadając upewniłem się,że dobrze zamknąłem samochód..
Tylko tego by mi teraz brakowało...-stracić ostatni pojazd jaki miałem na spółkę z bratem..
Wszedłem po schodach i otworzyłem drzwi..widok tych wszystkich afiszy..gazetek..przywołał do mnie sporo wspomnień z dawnych lat..
Nie miałem teraz jednak na to czasu.. Miałem misje do wykonania..
Wszedłem na główny hol i rozejrzałem się..
- Tak ! - machnąłem zaciśniętą pięścią ..a zadowolony uśmiech przepełnił moją twarz..
To było to !
W górnych rogach holu znajdowały się sporej wielkości głośniki..
Skoro tutaj są to znaczy ,że są też w innych pomieszczeniach..ach ta technologia..
Wdrapując się po schodach na 3 piętro budynku ,obejrzałem dokładnie ,wszystkie plakietki zawieszone na drzwiach..
Klasa nr.256..nr.258.. Pokój nauczycielski...
Sekretariat ..Tak !
Zapukałem ..
Po usłyszeniu cienkiego głosu - Proszę.. - delikatnie otworzyłem drzwi..
- Dzień dobry
- Dzień dobry - Pani ..może coś około 26 lat spojrzała na mnie zza okularów..
- Chciałbym spotkać się z dyrektorem
- Chwileczkę..muszę sprawdzić czy nie jest zajęty
- Bardzo Panią proszę..to ważne
Kobieta podniosła słuchawkę..naciskając jeden z przycisków automatycznie połączyła się z dyrekcją..
Rozmawiała krótko i zwięźle..
Odkładając słuchawkę ,uśmiechnęła się mówiąc
- Proszę bardzo ,może Pan wejść ,jednak proszę aby się Pan pośpieszył ,gdyż Dyrekcja ma dziś sporo pracy..
- Dobrze..obiecuje że się pośpieszę..Dziękuje
- Drzwiami na prawo - dodała
Skinąłem głową,wziąłem głęboki oddech ,zapukałem i wszedłem..
Mężczyzna siedzący za biurkiem uniósł głowę ..zdejmując okulary powiedział
- Proszę siadać..
Zrobiłem to..
- Słucham Pana..Jest Pan studentem? - " złożył palce"
- Nie nie..-pokiwałem głową ,oblizując wargi - Jestem chłopakiem jednej ze studentek
- Proszę mówić dalej
- Otóż zauważyłem ,że macie tutaj nagłośnienie
-Zgadza się - pokiwał spokojnie głową ..wsłuchując się w moje słowa
- I właśnie,miałbym do Pana wieeeelką prośbę - pokiwałem głową..rozsiadając się na krześle z łobuzerskim uśmieszkiem..
Oczami Agnieszki:
Wraz z wejściem wykładowcy do klasy rozwiały się wszystkie moje myśli..
Dlaczego tak bardzo nie potrafiłam się na niczym skupić?
Chciałam skończyć te studia..tak bardzo o tym marzyłam..
To od zawsze był mój cel..do tego dążyłam ..by to osiągnąć..
Więc dlaczego teraz tak trudno jest mi to zrealizować?
- Hej Aguś - Iga pucneła mnie w policzek
- Hej - uśmiechnęłam się ,odwracając w jej stronę ,kiedy usiadła obok
Iga była moją koleżanką..
Tylko koleżanką..
Widziałam ,że dla niej mogę być kimś więcej niż koleżanką..jednak po tym co stało się ze mną i Olą Ja strasznie bałam się zawierać jakiekolwiek przyjaźnie..
Nie powiem..czasem okropnie brakowało mi kogoś komu będę mogła się tak po prostu wygadać i wyżalić ..
Z Igą rozmawiałyśmy o szkole..
Nie raz ona wyżaliła mi się ze swoich miłości..ja tego nie robiłam..
- Proszę odświeżyć swoje wiadomości z piątku..dziś będziemy kontynuować ten temat.. - powiedział Pan Gyrewski
Natychmiast wyjęłam z torebki moje notatniki i zaczęłam je przeglądać..
--
Głośny i powodujący ciarki na mojej skórze pisk ,rozległ się nagle z głośników..
/ - Halo halo ..! Słychać mniee? - rozległ się zabawny i roześmiany głos \
Początkowo nie zrobiło to na mnie żadnego wrażenia..bardzo często dyrektor lub inny nauczyciel coś ogłaszał przez "szkolne radio"
Bardzo często również włączały się przypadkowe reklamy ..
/ - Nie mam pojęcia od czego zacząć i muszę przyznać ,że cholernie się stresuję ( chrząknięcie) przepraszam za to słowo (parsknięcie) a więc może na początku po prostu się przedstawię.. ( chrząknięcie) Nazywam się Artur Majler \
Uniosłam brwi .. Co?!
Artur?! W mojej szkole?! Ale jak..co ..po co?
/ Nie mam zbyt wiele czasu..Pan Dyrektor był tak łaskaw i dał mi całe 5minut na wygadanie się ( parsknięcie) .. O szczególną uwagę i wsłuchanie się w moje słowa proszę uczennicę z grupy 1g ..jest to średniej wysokości brunetka..o pięknych oczach i tak samo pięknym imieniu , Agnieszka..\
Niemalże cała klasa skupiła swój wzrok na mnie.. Pech chciał ,że w całej baardzo licznej grupie ,byłam jedyną o takim imieniu..
Czułam ,że za chwilę umrę ze wstydu..
/ Nie będę się zbytnio rozgadywał i zabierał cennego czasu Panu nauczycielowi wykładowcy..Chcę tylko przedstawić kilka faktów ..A więc ludzie którzy jesteście teraz w pobliżu Panny Agnieszki,musicie wiedzieć ,że jest to twarda sztuka..( parsknięcie śmiechem) ..Była ze mną dość długi czas..kochała,troszczyła się choć czasem nie było łatwo i zdaje sobie z tego sprawę..( poważny głos) zdaje sobie sprawę również z tego,że przez swoje słowa i zniknięcie bardzo ją zraniłem..( głośne westchnięcie ) .. tak czy tak Agnieszko ..Chcę żebyś wiedziała,że Kocham Cię i bardzo mi Ciebie brakuje..(przełknięcie śliny) Kurcze przecież ja przez te 2 lata non stop myślałem o Tobie,o Nas..proszę daj mi jedną, jedyną, ostatnią szansę ..Niestety muszę już kończyć gadanie a wieeem wieeem,że bardzo miło się wam mnie słuchało ( śmiech) .. Jeśli chciałabyś pogadać ,będę czekał dziś w naszej restauracji..tam gdzie pierwszy raz Cię zabrałem.. \
Ponowny pisk..
Czułam jak czerwienią się moje policzki..
--------
Przez cały czas trwania wykładów czułam wzrok ludzi na sobie..kilka osób mi gratulowało,jeszcze inne się śmiały..
Tak czy tak nie obchodziło mnie to..
- Ktoo to był? - pacnęła mnie rozradowana Iga
- Mój były - burknęłam ,zamyślona tym co się właśnie stało..
Po skończonych wykładach wyszłam na główny hol..potem na schody..miałam nadzieję,że gdzieś go spotkam..jednak to nie nastąpiło..
Kiedy stałam na przystanku,czekając na autobus..podeszła do mnie Iga(ona również czekała na swój autobus)
- Hej Agaaa - łapiąc mnie za ramiona,pochyliła się by spojrzeć na moją pochyloną twarz.. - Co się dzieje?
- Nic - powiedziała cicho ,z wymuszonym lekkim uśmiechem
- Eej przecież widzę ,że coś Cię męczy..mi możesz powiedzieć ,naprawdę - uśmiechnęła się miło
Szczerze mówiąc potrzebowałam tego teraz..miałam wielką potrzebę wygadania się komuś i poproszeniu o pomoc..o radę..co mam dalej począć ze swoim życiem..
Chcąc nie chcąc..Iga trafiła w mój czuły punkt..
Obie stwierdziłyśmy ,że pojedziemy następnym autobusem,który będzie jechał za około godzinę ..przez ten czas udałyśmy się do pobliskiej kawiarni by pogadać o wszystkim i o niczym..
---
Sporo czasu zajęło mi opowiedzenie swojej historii ..
Jednak kiedy skończyła,byłam zadowolona z tego,że przełamałam się i wygadałam..
Iga wydawała się być naprawdę w porządku..zapewniła mnie ,że rozmowa zostaje tylko między nami..
Ona sama nigdy nie miała prawdziwej przyjaciółki..
To zabawne ,ale czułam się trochę jak jej starsza siostra..
Iga była dość zabawna ale i hmm dziecinna?
Może trochę..
W każdym bądź razie poleciła mi abym spotkała się z Arturem ..
Nic na tym nie stracę ,a oczywiście mogę wiele zyskać..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz